Moja kontrpropaganda

II Wojna Światowa ukazała słabość krajów Europy. Hitler zajął prawie cały obszar naszego kontynentu i wybierał się na Związek Radziecki. Gdybym była Stalinem, naprawdę bym się przeraziła.

obrazek
Klik – The Nazi Conquest of Europe in Maps

Wcale mnie nie dziwi gigantyczna mobilizacji sowietów i wszelkie ich dążenia zmierzające do powstrzymania Hitlera. Nie dziwi mnie także Pakt Ribbentrop-Mołotow. Według mnie Pakt ten miał zamydlić Hitlerowi oczy. Nie dziwi mnie również wyjście wojsk sowieckich poza granice swojego kraju. Stalin zrobił dokładnie to samo, co Stany Zjednoczone po ataku na WTC. Armia amerykańska też rozpoczęła działania obronne poza granicami swojego kraju, na południu Europy w państwach muzułmańskich.

Po II Wojnie Światowej Związek Radziecki objął swoją dominacją sporą część Europy. Jak długo ten stan trwał, w Europie panował spokój. Gdy tylko sowieci się wycofali, w Europie się zagotowało. I gotuje się do dziś.

obrazek

Art. 11. – Układ o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Warszawa.1955.05.14.

Układ niniejszy pozostanie w mocy w ciągu dwudziestu lat. W stosunku do Układających się Stron, które na rok przed upływem tego okresu nie przekażą Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oświadczenia o wypowiedzeniu Układu, pozostanie on w mocy na okres następnych dziesięciu lat.

W przypadku utworzenia w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego i zawarcia w tym celu Ogólnoeuropejskiego Układu o bezpieczeństwie zbiorowym, do czego wytrwale dążyć będą Układające się Strony, Układ niniejszy utraci swą moc z dniem wejścia w życie Ogólnoeuropejskiego Układu.

Sporządzono w Warszawie, dnia czternastego maja 1955 roku, w jednym egzemplarzu, w językach polskim, rosyjskim, czeskim i niemieckim, przy czym wszystkie teksty posiadają jednakową moc. Uwierzytelnione odpisy niniejszego Układu będą przekazane przez Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wszystkim innym Stronom Układu.

Na dowód czego Pełnomocnicy podpisali niniejszy Układ i zaopatrzyli go pieczęciami.

Czytaj więcej w sip.lex.pl

Wojsko

Dowiadywałam się z amerykańskich filmów fabularnych, jak rządzi się integralną struktura, jaką jest amerykańskie wojsko. Widziałam ogromnie dużo filmów o tematyce wojskowej. Ukazywały przeróżne sytuacje i problemy. Poznawałam nienaruszalne reguły i zasady, od których nie ma odstępstwa. Ale były też sprawy, z powodu których bohaterowie podejmowali ryzyko sprzeciwu i wygrywali. W środowisku wojskowym – jak i w cywilnym – zdarzają się przecież zachowania zasługujące na potępienie. Trzeba umieć rozpoznać, gdzie kończy się waleczność, a zaczyna zwyrodnialstwo i zbrodnia. Gdzie kończy się lojalność i wojskowa solidarność, a zaczyna zdrada wobec armii i ojczyzny. Z filmów USA można się dowiedzieć tak wiele, że wystarczy, aby wypracować w sobie siłę psychiczną i moralną stabilność. Dzięki nim wiem też dokładnie, jak nisko upadają ci, którzy okazali się nielojalni, i jak surowe spotykają ich w amerykańskim wojsku kary. Na pewno żołnierze armii USA boją się zejść z prawej drogi bardziej niż samego boga. Zgroza.

Dowiadywałam się z mediów i prasy, jak surowo traktowani się ci, którzy okazali się zdrajcami rosyjskich służb. Też na pewno woleliby spotkać samego diabła na drodze niż ponieść karę za zdradę. Zgroza.

A w Polsce? Co w Polsce grozi za zdradę? Czy można Wojsko Polskie traktować poważnie? I odwrotnie: czy ci, którzy zostali z okrucieństwem ukarani, popełnili zdradę? Czy można traktować poważnie wojsko, które każe za nic?