Polska obiektem ataku przy użyciu broni elektromagnetycznej

Tak jak powyżej powinien brzmieć tytuł artykułu opublikowanego przez portal „Globalna świadomość”. Autorzy swój artykuł zatytuowali: „Polska poligonem testów dla broni elektromagnetycznej”. Fragment:

Pierwsze projekty broni neuromagnetycznej i elektromagnetycznej zaprojektowano ponad 50 lat temu. Tak zwana „cicha broń”, była testowana podczas eksperymentów na ludziach w wielu zakątkach świata. Częstotliwości oddziałujące na ludzki mózg mogą spowodować szereg poważnych skutków ubocznych.

W 1974 roku, doprowadzono do pierwszej udanej transmisji głosu ludzkiego bezpośrednio do świadomości człowieka. Doświadczenie to zostało przeprowadzone przez dr. Joseph C. Reeda w laboratorium Army Institute należącego do firmy Sharp.

„Polska poligonem testów dla broni elektromagnetycznej” – „Globalna świadomość”

Zasady konspiracji wywiadu

Jakże może państwo działać poprawnie, skoro ta reguła, którą poniżej pogrubiłam, nie jest stosowana? Struktura w Polsce zorganizowana jest w taki sposób, że zachowanie ducha (morale) nie jest możliwe.

142.Organizacja i działalność wywiadowcza rezydentur, jak i innych ogniw aparatu agenturalnego muszą uwzględniać zasady głębokiej konspiracji. Konspiracja w wywiadzie obejmuje całokształt form organizacyjnych i metod działania polegających na stałym i konsekwentnym maskowaniu przedsięwzięć operacyjnych podejmowanych przez pracowników wywiadu dla nielegalnego zdobywania tajemnic przeciwnika. Stąd też wynika konieczność ścisłego zatajania przed organami obcych kontrwywiadów i osobami postronnymi wszystkich danych wypływających z całokształtu działalności wywiadowczej.

143. Konspiracyjna forma działalności w wywiadzie powoduje konieczność stosowania w praktyce podstawowych zasad zapewniających efektywne i bezpieczne wykonywanie wszelkich zadań stojących przed wywiadem. Do zasad tych należą:

a) konspiracyjna organizacja aparatu wywiadowczego;
b) umiejętne maskowanie wszelkiej działalności wywiadowczej;
c) zachowanie w tajemnicy całokształtu działalności wywiadowczej.

144. W celu ograniczenia do maksimum kręgu ludzi wtajemniczonych w poszczególne zagadnienia pracy wywiadowczej struktura organizacyjna wywiadu opiera się na zasadzie pionowej podległości. Ułatwia to w dużym stopniu kontrolę kierownictwa wywiadu wojskowego nad ludźmi posiadającymi określone tajemnice oraz zapewnia konspirację w wywiadzie.

videofact.com

Nie antykomunizm, lecz ofensywa

Zachodni świat utrzymuje, że wyzwolił nas spod komunizmu i dominacji Rosji Radzieckiej, i wymaga od nas, narodów rzekomo wyzwolonych, wdzięczności, pod groźbami wszelkimi, m.in. militarnymi. Myślę, że ta wojna, nazywana przez Zachód wyzwoleniem i antykomunizmem, która w istocie była militarną napaścią na nas, była po prostu niepotrzeba. Ona żadnych problemów nie rozwiązywała, tylko ich przysporzyła.

Europa zachodnia się zestarzała, potrzebowała ściągnąć do siebie młodych ludzi ze Wschodu. Społeczeństwa zachodnie były rozleniwione dobrobytem, niemrawe i średnio błyskotliwe. My natomiast nauczeni byliśmy aktywności – każdy musiał pracować i dokładać wielu starań, by osiągnąć zadwalający poziom życia. Szczególnie ludzie w ZSRR musieli wykazywać się wielką aktywnością, by pokonać niedostatki. Znana jest zaradność Rosjan, ale też Polaków. Ruszyła więc wielka machina ogłupiania Polaków, nawet przy użyciu broni polegającej na wpływaniu na umysły.

Powstał paradoks, bo oto produkty wysokiej inteligencji Stanów Zjednoczonych, komputery, programy itp. potrzebowały odbiorców też inteligentnych i na wysokim poziomie świadomości. Ale stratedzy USA woleli wspierać strategię europejską ogłupiania Polaków – równania poziomu w Europie nie do mądrzejszego, lecz do głupszego.

Fragment filmu pt. „Kula” (1998, USA), pod koniec filmu, od miejsca ok.2 godz.:

Zachód

Co cechuje Zachód? Chytrość, zawziętość, niesprawiedliwość, obłuda i niesportowe zachowania. Zachód hołduje regule: kradnij, ale tak, żeby się nie dać złapać – osiem procent Ukrainy pod dominacją Rosji oburza cały zachodni świat, ale nie oburza perfidna wojna grabieżcza w białych rękawiczkach przeciwko Polsce.

Sukcesy Rosji wzbudzają na Zachodzie zawiść. A może by tak zdobyć się na dobre słowo wobec Rosjan?! Zauważyć szalony wkład pracy i mądre motywy budowania sensownego porządku w swoim kraju?! Może by wreszcie dostrzec ich pomysł na sensowny porządek świata?!

„Stoltenberg o rozmowach z Rosją: istnieje realne ryzyko nowego konfliktu w Europie” [PAP]

Istnieją różnice zdań między Rosją a NATO w kwestii Ukrainy i nie będą one łatwe do przełamania – poinformował w środę szef NATO Jens Stoltenberg po posiedzeniu Rady NATO-Rosja w Brukseli. Jak powiedział, istnieje realne ryzyko nowego konfliktu w Europie. Stoltenberg dodał, że Sojusz zrobi, co może, aby zapobiec nowemu konfliktowi zbrojnemu.

PAP

Cała strategia obronna NATO ogranicza się do wskazywania nam, że  jedynym naszym wrogiem jest Rosja. A rozbioru gospodarczego Polski dokonały krasnoludki?

Kapitalizm

Moja „znajomość” z Internetem zaczęła się około 15 lat temu. Komputer miałam już mniej więcej od roku. Syn postawił mi go na stole i powiedział ucz się, a sam pojechał sobie na miesiąc na wakacje. Szczyt sadyzmu! Cud, że nie dostałam zawału przy tym urządzeniu, tak strasznie, przeokropnie się bałam, żeby tego urządzenia nie popsuć jakoś. Pokazał mi przed wyjazdem, jak się włącza, wyłącza i parę prostych ruchów, bo nie miał – jak zwykle – czasu. No to zaczęłam się uczyć.

Zaczęłam oczywiście od Worda. Przeklejałam słowa i zdania z góry na dół albo odwrotnie, gdzieś do środka tekstu albo całkiem kasowałam. Powiększałam i zmniejszałam litery dowolnie, nadawałam im kolor, fragmenty tekstu ubierałam w ramki, nadawałam kolorowe tło. Fantastyczne! Wcześniej pisałam na maszynie do pisania i przeredagowywanie tekstu wymagało mnóstwa czynności – wycinałam fragmenty, przeklejam taśmą przezroczystą, zamazywałam korektorkiem błędy. Dzięki komputerowi przeżyłam cywilizacyjny skok!

W końcu syn przyjechał z wakacji, wyżaliłam mu się, jak okropnie się bałam, a on skwitował spokojnie: przecież tego nie da się popsuć. Wpadał dość często, żeby ubogacić mój komputer w różne programy i udzielał mi wskazówek w stopniu – oczywiście ­– mocno podstawowym tylko, bo stale miał mało czasu. Zaczęłam rysować, nagrywać muzykę z komuterowego radia na antenę, oglądać filmy na komputerowym programie TV i robić zrzuty ekranu. Kupiłam sobie kolorową drukarkę atramentową, drukowałam swoje rysunki i plakaty, a także teksty. Wyszłam z lasu!

Któregoś dnia syn stwierdził: twój komputer jest martwy. Powinnaś mieć Internet. No to opłaciłam abonament na dostawę Internetu. Dacie wiarę, co się zaczęło?!

Pooglądałam różne strony i prawie od razu natrafiłam na Yahoo! Co za piękne logo! Jaki porządek tam mają i jak ładnie – pomyślałam. Założyłam sobie konto, pocztę Yahoo mam do dziś. Potem przetestowałam bardzo wiele poczt, ale ta jest najlepsza jednak. Tego się nie da opisać, ile oni mają tam przeróżnych działów! Utknęłam przy Yahoo na długo. Wypróbowałam wszystko co udostępniali za free. Genialne! Na tekstach Yahoo uczyłam się korzystania z Internetu: jak zawierać znajomości, zasad kultury w społecznościach internetowych, jak unikać niebezpieczeństw różnego rodzaju itp. itd. Każdy z ich serwisów opatrzony jest w opisy wprowadzające, bardzo szczegółowe i zrozumiałe dla niedoświadczonych nawet internautów. Miałam ich różne widgety, np. zegar, pogodę itp. Miałam program do kolekcjonowania i słuchania muzyki, ale także do utrzymywania na bieżąco kontaktów z innymi pasjonatami muzyki. Miałam ich Messenger (takie ich Gadu-Gadu). Miałam konto Video, też z możliwością utrzymywania kontaktów. Miałam dwie strony internetowe – jedną firmową Yahoo zwierającą news, gdzie zawartość można było samemu dobierać albo odrzucać oraz drugą stronę, swoją własną, wykonaną na ich generatorze. Czułam się – autentycznie – częścią społeczności Yahoo, gdzie panuje atmosfera ciepła i prawdziwie gościnna. Ściągnęłam sobie na komputer ich filmik firmowy ukazujący jak wygląda ich siedziba, a szalenie sympatyczni pracownicy opowiadają o swojej pracy.

Takie oblicze kapitalizmu poznałam.

Internauta niezamożny korzysta na fakcie istnienia takiej firmy jak Yahoo. Firma udostępnia część swoich produktów za darmo. Takie firmy jak Yahoo udostępniają bardzo hojnie, przy czym nie masz absolutnie odczucia, że otrzymujesz odpady ani że jesteś postrzegany jako żałosny żebrak. Stajesz się częścią społeczności, czujesz się zaopiekowany.