„Stojący Niedźwiedź — wódz Ponca. Wystąpienie przed sądem, 3 maja 1879 r.” [Ministerstwo Edukacji Narodowej]

Narodziny mocarstwa. USA w II połowie XIX wieku

Amerykanie mają słowo takie jak : „wytępienie”, „zaraza”, „szkodnik”, których my w ogóle nie znamy. Przed wtargnięciem Amerykanów do kraju Indian, nie tępiliśmy tutaj żadnych gatunków roślin, ptaków czy innych zwierząt. Wszystko żyło i umierało w wiecznej równowadze natury po to, żeby znów się odrodzić. Później przyszli Amerykanie i zaczęli polować na bobry, dopóki nie zabili wszystkich. Potem polowali na bizony, aż ich także zabrakło. A potem zasmakowało im mięso antylop, w niedługim czasie wszystkie pozjadali. Przybyli na prerię, na której przez stulecia lasy okalały bieg rzeki. Potrzebowali drewna, ale nie trochę, tylko całego. Dziś nie ma lasów nad rzekami. Uznając wszystkie rośliny i zwierzęta za szkodniki, tępią je, dopóki one nie wyginą. Żyjących w zgodzie z naturą ludzi traktują tak samo. I tępią ich, jak tylko mogą. […]

W miejsce tego, co zostało zniszczone, Amerykanie sadzą coś, co uznają za lepsze od natury. Jednak to jest znacznie gorsze od natury, bo rodzi kolejne zniszczenie i sieje zamęt. Z jednej strony Amerykanie twierdzą, że potępiają przemoc, a z drugiej właśnie nią się trudnią. Ich myśl i i czyny skażone są przemocą. Słowo „grzech” nie istnieje w języku Indian, a Amerykanie uważają, że radość życia jest właśnie grzechem. Z tego powodu nienawidzą świata i samych siebie. Potrafią wytwarzać zadziwiające rzeczy, ale wszystkie one służą zniszczeniu. […] Dlatego lepiej nie rozumieć sposobu myślenia Amerykanów. Jest on jak trucizna.

Stojący Niedźwiedź – wódz Ponca. Wystąpienie przed sądem, 3 maja 1879 r., [w:] , Wielkie Mowy historii. Od Lincolna do Stalina, Warszawa 2006, s. 114.

Czytaj więcej na zpe.gov.pl

Not yours, don’t touch! Not yours, don’t take it!

Wychowywano mnie na elitę, a zrobiono ze mnie dziada. Na elitę w takim znaczeniu, że uczyłam się w szkołach na wysokim poziomie, jakimi szczyciła się PRL, uprawiałam sporty, uczono mnie kultury, uczciwości, odwagi, sprawiedliwości, pracowitości. Odziedziczyłam po przodkach walory intelektu, a los raczej szczodrze obdarzył mnie aparycją, na tyle szczodrze, że zapragnęli mną dysponować jak niewolnicą jacyś wysocy tajni szubrawcy zza polskiej granicy wespół z rodzimymi, połączeni wspólna tajną siecią współpracy. Upatrzyli sobie mnie i zapragnęli posiąść jak błyskotkę. Nawet w burdelu, zwłaszcza w burdelu, nie sięga się po kobietę za darmo! Ale „moi” szubrawcy zapragnęli mieć mnie za free. Ci wyznawcy kapitalizmu, brzydzący się wszelkimi innymi ustrojami, szczególnie wiadomo którym, sięgnęli po cudze!

A cudze dla nich jest nie tylko moje ciało wraz z intelektem, ale też wszelkie walory, zarówno te uzyskane od natury, jak i te wypracowane przeze mnie, moich rodziców, moich dziadków, pradziadków i pozostałych przodków, aż do wykształtowania się homo sapiens na Ziemi na terytorium obecnej Polski.

„Chińskie MSZ apeluje o spokój, podkreśla żądania Rosji i sprzeciwia się sankcjom” [PAP] :)

Powyłączali moje ulubione portale informacyjno-dyskusyjne, w ramach niekwestionowanej wolności słowa oczywiście, ale jeszcze udało mi się przeczytać, i to na stronach „praworządnych” i „jedynie słusznych”, jaka jest opinia Chin na temat wiadomej wojny.

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin zaapelował o spokój, komentując postawienie rosyjskich sił nuklearnych w stan gotowości. Ponownie podkreślił też żądania Rosji wobec NATO i skrytykował nakładane na nią sankcje dotyczące systemu SWIFT.

Na rutynowym briefingu w Pekinie Wang powtórzył stanowisko chińskiego rządu, że „uzasadnione obawy wszystkich krajów powinny być traktowane poważnie”. Wcześniej chińska dyplomacja wielokrotnie oceniała, że Rosja ma „uzasadnione obawy” dotyczące ekspansji NATO.

PAP

Wyłączono między innymi „Myśl polska” i „Obserwator polityczny”, ale jesze żyje – na szczęście – kanał „Myśli polskiej” na YouTubie: https://www.youtube.com/channel/UCpxKlzWa91OkCg5ECQYgX5g/videos

„Trzeba powstrzymać likwidację kopalń” [„Myśl polska”]

Warto przypomnieć że to obecny rząd zatwierdził harmonogram likwidacji pozostałych polskich kopalń węgla kamiennego : KWK Bielszowice – 2023 (Ruda Śląska), KWK Bolesław Śmiały – 2028 (Łaziska Górne), KWK Sośnica – 2029 (Gliwice), KWK Halemba – 2034 (Ruda Śląska), KWK Piast – 2035 (Bieruń), KWK Ziemowit – 2037 (Bieruń), KWK Murcki – Staszic – 2039 (Katowice), KWK Bobrek – 2040 (Bytom), KWK Mysłowice-Wesoła – 2041 (Mysłowice), KWK Rydułtowy – 2043 (Rydułtów i Pszowa), KWK Marcel- 2046 (Marklowiece), KWK Chwałowice – 2049 (Rybnik), KWK Jankowice 2049 (Rybnik).
W tym samym czasie pojawiły się informacje że niemiecko-amerykańska HMS Bergbau firma chce budować w Polsce kopalnie na byłych zasobach JSW (część infrastruktury Kop. Krupiński) Będziemy kupować nasz polski węgiel od obcych za zupełnie inne ceny.

„Myśl polska”

„Miałam wujka w Wehrmachcie” [„Myśl polska”]

Dlaczego o tym wspominam? Żeby naprowadzić ewentualnych wątpiących do wniosku, że polskojęzyczni dziennikarze, publicyści i politycy to zwyczajni idioci. Niestety pod ich wpływem kompromitują się też zwykli zjadacze chleba na Facebooku. Nakręceni propagandą wysilają się na komentowanie konfliktu za naszą wschodnią granicą, o którym nie mają bladego pojęcia. Jakieś 98 procent artykułów i komentarzy reprezentują poziom skrajnej głupoty i skrajnej nieodpowiedzialności. Przytoczone przeze mnie przykłady mają posłużyć do łopatologicznego wytłumaczenia na czym polega okrucieństwo polskojęzycznych „komentatorów wojennych”.

„Myśl polska”

„Władimir Putin wyjaśnia inwazję rosyjskim biznesmenom. 'Ani na milimetr się nie cofnęli’ ” [wiadomosci.onet.pl]

— Wszelkie próby spełzły na niczym. Jestem zdziwiony. Ani na milimetr się nie cofnęli, nie dali szansy. To są środki, do których zostaliśmy zmuszeni — powiedział Władimir Putin podczas spotkania z rosyjskimi przedstawicielami biznesu.

— To jest najważniejsze, żeby było jasne, że to, co się dzieje, jest koniecznym środkiem. Oni po prostu nie zostawili nam żadnych szans, żeby zrobić inaczej – powiedział Putin podczas czwartkowego spotkania z przedstawicielami środowisk biznesowych, tłumacząc im swoją inwazję na Ukrainę.

Jednocześnie Putin przekonywał ich, że zagrożenie bezpieczeństwa, które pojawiło się dla Rosji, uniemożliwiły inne sposoby reagowania.

— Szczerze mówiąc, jestem nawet zdziwiony, że nie poruszyliśmy się ani o milimetr w jednej sprawie. Powtarzam: jest to środek wymuszony, bo mogą stworzyć dla nas takie ryzyko, że to nie wiadomo, jak miałby istnieć nasz kraj — mówił Putin.

wiadomosci.onet.pl

„Prezydent USA Joe Biden ogłosił sankcje wobec Rosji” [wiadomosci.onet.pl]

– Wczoraj Putin uznał dwie separatystyczne republiki jako niezależne państwa. Putin sugerował, że pójdzie znacznie dalej. Chciałbym powiedzieć, że nakładamy znaczne sankcje. Kto dał Putinowi prawo do deklarowania nowych państw? Konsultowaliśmy naszą odpowiedź z naszymi parterami na całym świecie. Dziś ogłaszam pierwszą transzę sankcji. Proponujemy cztery bloki sankcje: bankowe, rosyjskiego długu państwowego, sankcje wobec oligarchów rosyjskich oraz ich rodzin – powiedział Biden.

wiadomosci.onet.pl

Odpowiedź dla prezydenta Bidena znajduje się tutaj:
„Od Republiki Doniecko-Krzyworoskiej do Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej” [Myśl polska]

Wkrótce po rozwiązaniu Układu Warszawskiego rozpoczęła się dziwaczna moda na dzielenie państw na kawałki. Została podzielona Jugosławia, Czechosłowacja i aż do dziś Zachód wciąż wymusza na Rosji, żeby się również rozpadła…

Z ostatniej chwili:
„Władimir Putin: orędzie w sprawie Donbasu” [Myśl polska]

Mimo wieczornego zmęczenia przeczytałam przemówienie prezydenta Putina, jest genialne. Zawiera wiele faktów, które należy uznać za absolutnie ważne. Czytałam z zaciekawieniem, bo wreszcie treść adresowana była do ludzi, a nie, jak w naszych mediach, do robokopów. To naprawdę miło, gdy ktoś traktuje cię jak człowieka. Pan prezydent wyraził między innymi kilka słów krytycznych o Związku Radzieckim. Ja rozumiem, że przekazał wiadomości obiektywne, ale przyznam, że ta krytyka troszeczkę zabolała. Podświadomość stoi na straży prawdy i podpowiada, żeby mówiąc o formie nie pomijać treści. Nie pomijać ducha. Cokolwiek by nie powiedzieć o komuniźmie, nawet najstraszniejsze słowa, to dla ludności cywilnej był to złoty okres. Patrzę z perspektywy PRL-u i dla nas ten okres były to dekady rozkwitu. Nawet nie dlatego, że komuna coś dawała, ale dlatego, że stwarzała możliwości, by człowiek mógł żyć pełnią życia – uczyć sie, pracować, tworzyć, planować i marzyć. A ja jednak wolę Chór Aleksandrowa z epoki ZSRR. Co za dusza!