Dziady

Był taki etap w moim życiu, około dziesięć lat, kiedy wraz ze swoim dzieckiem mieszkałam w malutkim lokalu przy ulicy Dwernickiego. Gdy wprowadziliśmy się dziecko miało niecałe pięć lat. Lokal był pojedynką – pokój 16 m. kw., na parterze, bez wentylacji, kuchni i łazienki, ze starą kuchenką gazową i kranem z wodą w kącie koło drzwi. Pomalowałam pokój na biało, część kuchenną od pokojowej oddzieliłam zasłoną białą w koralowego koloru kropeczki. W części pokojowej miałam segment jasno brązowy z białymi wnękami i wersalkę koloru brązowego, na podłodze w odcieniu jasno brązowym dywan. Nad wersalką powiesiłam ładny kinkiet. Pod parapetem okiennym wykonałam samodzielnie szafkę zasuwaną z brązowymi zasuwanymi drzwiczkami, na różne drobiazgi. Było estetycznie. Przed którymiś świętami kupiłam używany telewizor – chciałam, aby dziecko w czasie tych świąt miało wrażenie normalnego domu. Wszystko, co robiłam, miało na celu chronić moje dziecko przed wrażeniem, że żyjemy w nędzy. Nie chciałam, aby ugruntował się w nim kompleks i poczucie, że jesteśmy gorsi od innych. Stawałam – jak się to mówi – na głowie, by go przed tym uchronić. Ogromnie ważne dla mnie było to, by moje dziecko w przedszkolu, a potem w szkole nie czuło się gorsze od innych. By inne dzieci nie patrzyły na niego jak na dziecko ubogie. Myłam go rano, ładnie ubierałam, starannie czesałam. Chodziłam z nim na spacery, do kina, kawiarni – rozmawiałam z nim dużo. Zaprowadzałam na zajęcia w klubie tanecznym, przez jakiś czas w kółku modelarskim, usiłowałam zainteresować go sportem pływackim.

Po upadku komuny zaczęto w naszym kraju lansować ubóstwo. Pojawiła się Ochojska. Nowym wzorcem dla Polaków stała się bieda. Był to kierunek dokładnie odwrotny od moich standardów.

Ale bajzel

Próbuję pozbierać myśli. A więc tak:

Najpierw był komunizm. Miał się skończyć w 1985 roku. Nie wiem dlaczego, ale nic nie wiedziałam o tej dacie końcowej, ustalonej podczas zawiązywania Układu Warszawskiego. Nie wiedziałam aż do całkiem niedawna. Ciekawe, czy inni wiedzieli… Nikt nic o ustaleniu tej daty końcowej nie mówił, nie pisał. Ciekawe, dlaczego… Opozycja solidarnościowa, zamiast się cieszyć, że koniec już bliski, zaczęła wojować. Ciekawe, dlaczego… Zaczęła wojować wciągając w to cały naród. Coś się jednocześnie działo bardzo, bardzo tajnego. Długo nie wiedziałam co ani że w ogóle coś się takiego dzieje. Wypłynęły jakieś bohaterskie postaci typu Michnik, Kuroń, Mazowiecki (nie licząc Wałęsy) itp. W mediach non stop wymieniano nazwiska tego typu postaci i należało rozumieć, że są to autorytety absolutne, wspierane przez Zachód, reprezentujące najwyższe świętości narodowe takie jak Armia Krajowa czy Polska Walcząca. Stworzono nam świeckiego boga, którego należało czcić. Ten świecki bóg ogłosił, że Polska bez wiary katolickiej to nie Polska. Komunizm okazał się zbrodnią i identycznie ateizm. Czyli jeśli ja jestem ateistką (a jestem), to znaczy, że mam skłonności zbrodnicze. I jeśli ja w pewnym momencie zaczęłam żywić szacunek do służb typu SB, to mam już całkiem przekichane. Nic nigdy złego aparat komuny nie wyrządził mnie ani moim rodzicom i ta wpajana mi na spotkaniach solidarnościowych i KPN-owskich nienawiść do aparatu komuny nie ugruntowała mi się. Jak można wierzyć w coś, czego nie widać?? Jak DŁUGO można wierzyć w coś, czego nie widać?? Miałam z dnia na dzień ZACZĄĆ wierzyć w katolickiego Boga, którego nie widać, i w zbrodniczość komuny, czego osobiście nie stwierdziłam, a PRZESTAĆ wierzyć w wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej przez Związek Radziecki, o czym uczyłam się w szkole i co potwierdzili moi rodzice i dziadkowie, którzy moment wyzwalania widzieli na własne oczy.

Minęło czterdzieści lat i oto widzę stan faktyczny, który jest efektem ewoluowania systemu stworzonego w miejsce komunizmu u nas i dwubiegunowości na świecie. W międzyczasie pojawił nam się na świecie antyterroryzm, antyrosyjskość, tęczowa rewolucja seksualna, obrona życia poczętego i ludobójstwo. Polscy politycy z solidarnościowym rodowodem stali się jeszcze więksi i jeszcze lepsi. Wszystko w ogóle teraz jest większe i lepsze ode mnie: Amerykanie, Unia Europejska, NATO i wszelkie ich strategie. Moje prawa obywatelskie podporządkowano wielkościom. Już nie jestem obywatelem jak za komuny, tylko rzeczą. Wolno nawet wedrzeć się do mojej duszy, za sprawą całkiem realnej techniki, bez uwzględnienia praw oraz procedur regulujących relacje między służbami specjalnymi a osobą cywilną. Wolno, bez podawania przyczyny uzasadniającej wtargnięcie. Może to eksperyment sfrustrowanego jakiegoś dowódcy? Może ordynarna zbrodnia? A może wielka gra jakaś? Ciekawe, czy chociaż pracownicy tych służb znają odpowiedź… „Ja tylko wykonywałem rozkazy.”

Wolno w sposób zawoalowany obrabować z dorobku materialnego, zniweczyć lata pracy. W imię kapitalizmu? Wolnego zachodniego świata? Oczywiście pod zmyślonym pretekstem. Po prostu: służby wkraczają w czyjeś życie i rujnują. Nowa epoka? Odwołano wszelkie dotychczasowe prawa?

Więzienie w Guantanamo to jest demontracja bezprawia ze stronu USA. Żadnych zasad, żadnych praw.

Nuda

Pokażę dziś jak czytam internetową prasę, na przykładzie PAP:

„Szwecja i Finlandia złożą wspólnie wniosek o wstąpienie do NATO” – czemu im się tak spieszy nagle?? Z powodu wojny na Ukrainie?? Przecież Rosja ich nie atakuje.

„Proces Depp- Heard. Żona aktora zeznała w sądzie, że mógł odebrać jej życie” – co nas to obchodzi?

„Komisja Europejska: otwarcie konta w rublach dla płacenia za gaz byłoby naruszeniem sankcji nałożonych na Rosję” – Rosja wytoczyła wojnę Zachodowi za coś, a teraz Zachód za to Rosję karze. Potem Rosja w reakcja za karanie wzmocni uderzenie, a Zachód ukarze Rosję i za to. I tak dalej, dalej, dalej… aż do skończenia świata.

„Służba Bezpieczeństwa Ukrainy: w Mikołajowie unieszkodliwiono siatkę agenturalną” – pewnie to propagandowa bujda.

„Na Ukrainę wyjechało 42 ekspertów, którzy będą badać zbrodnie popełnione przez Rosjan” – najpierw powinni zbadać zbrodnie popełnione przez Amerykanów i Europejczyków na południu Europy, w Afryce i diabli wiedzą gdzie jeszcze.

„Rumunia. Zastępca szefa NATO: Gruzja oraz Bośnia i Hercegowina zagrożone rosyjską agresją” – oczywiście to propagandowa bujda.

„Fiński parlament zatwierdził wniosek rządu o wejście do NATO” – tu ziewam.

„SBU zidentyfikowało ponad tysiąc rosyjskich zbrodniarzy wojennych. Wśród nich 20-letniego seryjnego gwałciciela” – zwykła propaganda.

„Wicepremier Ukrainy: nasze cyberwojska zrujnowały mit cyberpotęgi Rosji” – zabawne kłamstwo.

Mądra filozofia na dziś – Jan Jakub Rousseau [ur. 28 czerwca 1712 r.]

Jan Jakub Rousseau jest przekonany, że w celu rozwiązania wszelkich konfliktów ludzie powinni odwołać się do swojej pierwotnej, integralnej z ich naturą dobroci i empatii. Rousseau wskazuje również kierunek reform ekonomicznych i politycznych: konflikty wewnątrz państwa rozwiązałaby bardziej sprawiedliwa dystrybucja dóbr oraz system polityczny, w którym nie ma miejsca na uprzywilejowane kasty, wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Co do konfliktów zewnętrznych, Rousseau przedstawia wizję relacji międzynarodowych opartych na braku zależności pomiędzy państwami. Genewczyk jest przekonany, że nie byłoby konfliktów między ludźmi gdyby nie byli od siebie zależni i to samo dotyczy relacji międzynarodowych. Rousseau podkreśla, że dobrze rządzone państwo jest samowystarczalne

Społeczeństwo a wojna. Paradoks wojny we współczesnym ładzie międzynarodowym”

Psychologia

Psychologia życia – psychologia śmierci. Chłopom odbiło! Nie odbiłoby im, gdyby polowali na bizony. Wsiada taki do samochodu i jedzie do pobliskiego sklepu po zapałki. Wraca i autorytatywnym tonem robi wykład na wyższe tematy polityczne do pleców swojej żony, która akurat nachylona przed zlewozmywakiem, w pocie czoła myje garnki. Zasiada w końcu w fotelu marząc o tej pani z przeciwka, która nosi za krótkie spódniczki, a jak nie o tej pani to o prawdziwej, męskiej wojnie. Odsuwa na bok pełną zgrozy myśl o zanikaniu, może nawet odpadaniu nieużywanych organów, o czym przeczytał w gazecie, i zasypia.

Fatum

Szaleństwo niszczenia przetoczyło się przez świat. Spójrz na świat reżyserze tego scenariusza: wyniszczone państwa, zbombardowane miasta, zaminowane tereny, podupadłe gospodarki, uchodźcy… W którym momencie zatrzymać się w tym dziele wyniszczania? A po co się zatrzymywać, skoro już tak wiele zostało zrujnowane, że co to za różnica. Walka z tym szaleństwem to jak walka z żywiołem przyrody, Z tornado nie da się przecież wygrać. Co ja powiem i napiszę, to i tak wszystko jedno wobec tego żywiołu jakim jest namiętność do śmierci.

Matrix

Dopiero teraz można podjąć się oceny komunizmu. Teraz, gdy widać już różnice między komunizmem a kapitalizmem i między rządami Rosjan a rządami Stanów Zjednoczonych. Źle się stało, że ludzi do przemian ustrojowych porwano prostymi hasłami propagandowymi. Demonstrowali chęć przemian, a pojmowali sprawy tak płytko jak dyktowały owe hasła. Dziś mnóstwo ludzi żałuje, że utracili to co mieli za komuny. Żałują, że przyłożyli rękę do tych przemian. Tymi prostymi, wręcz prostackimi hasłami zostali oszukani. Przemiany w skali tak ogromnej, bo aż globalnej, powinny zostać przeprowadzone nie na zasadzie zrywu mas, sterowania emocjami, lecz rozmyślnie, wręcz naukowo. Niestety Zachód, zwłaszcza USA, ma styl wiecowo-balonikowy. Ogłoszono po dyktatorsku, że komunizm jest zbrodniczy, uruchomiono gigantyczną strategię i wszelkie dobro wypracowane podczas tego nowatorskiego ustroju, jakim był komunizm, pogrzebano. Cofnęliśmy się do czasów, gdy pod bramami kapitalistów biedota wyczekiwała na łaskę zatrudnienia przez PANÓW kapitalistów. Czyli wszyscy ci, którzy usiłowali zaradzić tragedii bezrobocia i wypracować inny, lepszy, bardziej sprawiedliwy ustrój, byli tylko durniami? Czyli całą historię wielowiekowej walki robotników o ludzkie prawa należy wyrzucić na śmietnik?

Cofnęliśmy się nawet do niewolnictwa, bo oto wymaga się od nas ślepego, bezwzględnego posłuszeństwa wobec amerykańskiej strategii i metod, rzekomo koniecznych dla ratowania świata przed Rosjanami. Bo oto w międzyczasie wmówiono całemu światu, że Rosja to zagrażające światu zło. Biada temu, kto jest innego zdania. Od pół wieku zmusza się nas do lojalności i dyscypliny wobec a to antykomunizmu, a to antyterroryzmu i ostatnio wobec amerykańskiego punktu widzenia na operację Rosji na Ukrainie. Przez pół wieku żyjemy jak w szalonym Matrixie. Pół wieku!!