Meduzy

Scena z jakiegoś amerykańskiego filmu: Idzie dziadzio z wnuczkiem wzdłuż wybrzeża, a na piasku leży mnóstwo meduz wyrzuconych przez sztorm. Dziadzio bierze jedną, wrzuca do morza, potem drugą, trzecią. Wnuczek pyta: dziadku, po co ty to robisz, przecież to wszystko jedno, nie uratujesz każdej, jest ich tak dużo. Dziadek spojrzał na meduzę, którą trzymał w rękach, i odparł: ale jej nie jest wszystko jedno. Czy amerykańscy politycy oglądają amerykańskie filmy? Sądząc po ich polityce i strategii, to chyba nie albo byle jak. Szkoda, bo świat mógłby dziś wyglądać całkiem inaczej.

Nie antykomunizm, lecz ofensywa

Zachodni świat utrzymuje, że wyzwolił nas spod komunizmu i dominacji Rosji Radzieckiej, i wymaga od nas, narodów rzekomo wyzwolonych, wdzięczności, pod groźbami wszelkimi, m.in. militarnymi. Myślę, że ta wojna, nazywana przez Zachód wyzwoleniem i antykomunizmem, która w istocie była militarną napaścią na nas, była po prostu niepotrzeba. Ona żadnych problemów nie rozwiązywała, tylko ich przysporzyła.

Europa zachodnia się zestarzała, potrzebowała ściągnąć do siebie młodych ludzi ze Wschodu. Społeczeństwa zachodnie były rozleniwione dobrobytem, niemrawe i średnio błyskotliwe. My natomiast nauczeni byliśmy aktywności – każdy musiał pracować i dokładać wielu starań, by osiągnąć zadwalający poziom życia. Szczególnie ludzie w ZSRR musieli wykazywać się wielką aktywnością, by pokonać niedostatki. Znana jest zaradność Rosjan, ale też Polaków. Ruszyła więc wielka machina ogłupiania Polaków, nawet przy użyciu broni polegającej na wpływaniu na umysły.

Powstał paradoks, bo oto produkty wysokiej inteligencji Stanów Zjednoczonych, komputery, programy itp. potrzebowały odbiorców też inteligentnych i na wysokim poziomie świadomości. Ale stratedzy USA woleli wspierać strategię europejską ogłupiania Polaków – równania poziomu w Europie nie do mądrzejszego, lecz do głupszego.

Fragment filmu pt. „Kula” (1998, USA), pod koniec filmu, od miejsca ok.2 godz.:

Film pt. „Najpierw zabili mojego ojca” (2016)

Oglądałam amerykański film o Kambodży i Czerwonych Khmerach. Obraz wstrząsający w całości, oczywiście. Potwory wzięły władzę w swoje ręce. Ludobójstwo, Polpot – temat powszechnie znany. Nie akceptujemy takich działań, potępiamy, również prawo kwalifikuje je jednoznacznie. Temat zamknięty: stało się, zostało ocenione. Koniec. Ale autorzy filmu uwypuklili pewien problem, który wykracza poza granice tego jednego kraju i jest ponadczasowy.

Film zaczyna się od ukazania życia pewnej szczęśliwej, wielodzietnej rodziny. Troskliwi rodzice, pogodne, zadbane, dobrze wychowane dzieci żyją w komfortowym pięknym mieszkaniu, w dostatku. Widać, że rodzina ta nie są to przedstawiciele jakiegoś środowiska płytkich dorobkiewiczów – są to ludzie światli, kulturalni, wrażliwi. Potem Czerwoni Khmerzy wygnali ich, pozbawili wszystkiego i zapędzili do strasznego obozu, wbijając im do głów, że teraz to jest ich dom. Chamstwo, bandytyzm, okrucieństwo – to miał być ich nowy standard. Indywidualizm potępiony, jedna obowiązująca retoryka. W kółko powtarzana propaganda nakazuje im dostosować się i wielbić „szczerze”. Nowy człowiek w nowym porządku miał wyprzeć się i potępić poprzednie życie. Poprzednie standardy ogłoszono zbrodnią…

Link do filmu

Film pt. „Whiplash (Bicz)” (2014)

Mocny, psychologiczny film. Już od początku zachowanie dyrygenta, a zarazem nauczyciela muzyki, wobec zespołu muzyków-uczniów sprawiło na mnie wrażenie, że jest psychopatą. Oczywiste jest, że psychopaci są okrutni i pozbawieni uczuć, dlatego z góry przewidziałam, że film będzie drastyczny, a dramaturgia mocna, zwłaszcza że film jest produkcji USA. Psychopaci idealnie nadają się na tego typu filmy – nic niezwykłego. A jednak film nie okazał się taki prozaiczny, ponieważ główną jego osią nie był psychopatyczny muzyk, lecz niszcząca filozofia perfekcji typowa dla Stanów Zjednoczonych. Młody uczeń muzyki został postawiony przed wyborem: ulec jej, czy nie.

Film mnie zszokował. Ta sama niszcząca filozofia perfekcji motywuje nie tylko amerykańskich muzyków, wielkich i nadludzko ambitnych, ale też polityków i strategów, czego skutki odczuwa cały świat.

Link do filmu >>