Wyrzucanie na bruk

“Ustawa z 1994 roku spowodowała lawinę eksmisji sięgającą w swoim szczycie 9 tys. rocznie, co oznacza, że każdego dnia, licząc soboty i święta, co godzinę ktoś był wyrzucany z mieszkania. Nierzadko okazywało się, że na ulicę trafiały osoby niepełnosprawne, kobiety w ciąży, a nawet dzieci” – pisze Beata Siemieniako w „Reprywatyzując Polskę. Historia wielkiego przekrętu”.

„Główną autorką ustawy z 1994 roku była ówczesna minister budownictwa Barbara Blida” >>

Pomoc z uwagi na toczące się śledztwo

Ponieważ umorzono postępowanie przez prokuraturę – w roku 2009, 2018 oraz obecnie, ponieważ nie nadała moim zgłoszeniom biegu również policja, nie mam możliwości uzyskać pomocy należnej ofierze, a zarazem świadkowi w sprawie. O takiej pomocy mówią paragrafy prawa, które można znaleźć pod następującym linkiem:

USTAWA z dnia 28 listopada 2014 r. o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka

Sankcje

Gdy słyszę o sankcjach, ziemniaki gniją mi w piwnicy. Powinnam napisać do Waszyngtonu i Brukseli, zapytać, czy będą mieć coś przeciw temu, gdy w moim domu krzesła ustawię sobie na suficie, a stół w pokoju na ścianie. Zasłonami wyłożę podłogę, a dywan dam na okno. Mnie tak się podoba. Jeśli wymienione strony uznałyby, że taki wystrój w moim domu im zaszkodzi, to przecież istnieje sąd, gdzie każda ze stron na spokojnie może wyłuszczyć swoje racje. I tak samo z sankcjami. Nakładane są po dyktatorsku na inny kraj, a co gorsza spełniają znamiona wojny. Istnieje przecież Trybunał w Hadze i tam powinny zapadać wyroki po rozpoznaniu sprawy, czy dany kraj zasłużył na sankcje, czy też nie.

Sposób nakładania sankcji przez USA i Unię Europejską działa na ukaranych w sposób odwrotny. Każda niesprawiedliwa lub zbyt surowa kara wzbudza – jak wiadomo – bunt. Taki sposób to nie jest działalność pokojowa, lecz tworzenie zarzewia, eskalacja wojny.

obrazek

Moja kontrpropaganda

II Wojna Światowa ukazała słabość krajów Europy. Hitler zajął prawie cały obszar naszego kontynentu i wybierał się na Związek Radziecki. Gdybym była Stalinem, naprawdę bym się przeraziła.

obrazek
Klik – The Nazi Conquest of Europe in Maps

Wcale mnie nie dziwi gigantyczna mobilizacji sowietów i wszelkie ich dążenia zmierzające do powstrzymania Hitlera. Nie dziwi mnie także Pakt Ribbentrop-Mołotow. Według mnie Pakt ten miał zamydlić Hitlerowi oczy. Nie dziwi mnie również wyjście wojsk sowieckich poza granice swojego kraju. Stalin zrobił dokładnie to samo, co Stany Zjednoczone po ataku na WTC. Armia amerykańska też rozpoczęła działania obronne poza granicami swojego kraju, na południu Europy w państwach muzułmańskich.

Po II Wojnie Światowej Związek Radziecki objął swoją dominacją sporą część Europy. Jak długo ten stan trwał, w Europie panował spokój. Gdy tylko sowieci się wycofali, w Europie się zagotowało. I gotuje się do dziś.

obrazek

Art. 11. – Układ o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Warszawa.1955.05.14.

Układ niniejszy pozostanie w mocy w ciągu dwudziestu lat. W stosunku do Układających się Stron, które na rok przed upływem tego okresu nie przekażą Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oświadczenia o wypowiedzeniu Układu, pozostanie on w mocy na okres następnych dziesięciu lat.

W przypadku utworzenia w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego i zawarcia w tym celu Ogólnoeuropejskiego Układu o bezpieczeństwie zbiorowym, do czego wytrwale dążyć będą Układające się Strony, Układ niniejszy utraci swą moc z dniem wejścia w życie Ogólnoeuropejskiego Układu.

Sporządzono w Warszawie, dnia czternastego maja 1955 roku, w jednym egzemplarzu, w językach polskim, rosyjskim, czeskim i niemieckim, przy czym wszystkie teksty posiadają jednakową moc. Uwierzytelnione odpisy niniejszego Układu będą przekazane przez Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wszystkim innym Stronom Układu.

Na dowód czego Pełnomocnicy podpisali niniejszy Układ i zaopatrzyli go pieczęciami.

Czytaj więcej w sip.lex.pl

„Trybunał w Strasburgu zajmie się inwigilacją przez polskie służby” [prawo.pl]

Służby mogą w Polsce korzystać ze swoich szerokich uprawnień bez jakichkolwiek realnych ograniczeń, a obywatele nie mają tego jak sprawdzić, bo prawo nie przewiduje dostępu do informacji o tym, że ktoś był na celowniku służb, nawet jeśli inwigilacja już się zakończyła, a danej osobie nie postawiono zarzutów – przekonują autorzy skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Czytaj więcej na Prawo.pl

Podsłuch w przepisach polskiego prawa

Ludzie walczą o swoje (znalezione w sieci)

AmberGold petycja do prezydenta RP, z dnia 17.03.2020 -fragment:

Aktualnie dochodzi do sytuacji mającej niemal charakter hipokryzji. Rząd oraz Prezydent Polski w pełni uznają wynik raportu Komisji ds. Amber Gold, natomiast poszkodowani zmuszeni są do walki w sądach przeciwko Skarbowi Państwa, czyli de facto obecnemu rządowi, który dodatkowo wyraźnie zaznacza, że sądy w Polsce nie działają prawidłowo, czego również wiele osób w tym pokrzywdzonych jest świadomych i w pełni popiera działania zmierzające do zmiany oraz poprawy tego systemu. Natomiast rozstrzygnięcia rzeczowej sprawy brak, gdyż mija prawie 8 lat od wybuchu niniejszej afery. W mojej ocenie jak i wielu innych osób sytuacja ma charakter hipokryzji ponieważ w postępowaniu sądowym biorą udział strony, które mają takie same stanowisko w sprawie mówiące o odpowiedzialności Państwa, a tym samym Skarbu Państwa, natomiast całkiem niewłaściwie sprawa opiera się o rozwiązanie obecnej sytuacji na niesprawnym wymiarze sprawiedliwości. Dodatkowo z samej definicji sąd rozstrzyga spory, gdzie obie strony mają odmienne zdanie a tym samym ją rozpatruje aby doprowadzić do końcowego rozstrzygnięcia. Skoro poszkodowani oraz rząd, który zarządza majątkiem Państwowym, mają takie same poglądy, prowadzenie postępowania między stronami jest bezcelowe i wynikłe roszczenia powinny zostać uznane w całości, bez dalszej przewlekłości w sprawie.

Dezubekizacja

Mój komentarz do artykułu „Ustawa dezubekizacyjna. Tysiące odwołań od obniżki emerytur byłych funkcjonariuszy SB”.

Po pierwsze, to przed sądem należy postawić Stalina, Roosvelta i Churchilla. Po drugie, ludzie w PRL-u pracowali w dobrej wierze, ze świadomością, że pracują legalnie, w ramach ustanowionego porządku państwowego i światowego, na który nie mieli wpływu, a który został ustanowiony przez w/w panów. Tak więc karanie za sam fakt pracy w aparacie komunistycznym jest kompletnym nonsensem. A jeżeli w tamtym czasie wobec jakiegoś obywatela zostało przez funkcjonariusza popełnione przestępstwo, to nie potrzeba jakichś super specjalnych praw, by je stwierdzić i udowodnić. I bez ustawy dezubekizacyjnej można tego dokonać na podstawie praw zarówno z czasów PRL, jak i III RP.

Dochodzi do absurdu, polegającego na tym, że pracownicy aparatu PRL zmuszeni są udowadniać przed sądem swoją niewinność, co jest sprzeczne z zasadą „nemo se ipsum accusare tenetur, nemo se ipsum prodere tenetur” oraz z art. 74 §1 KPK, w który czytamy między innymi, że:
§ 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności…

Poszczególne państwa w Układzie Warszawskim różniły się między sobą. Moskwa pozostawiła państwom na tyle swobody, że było to możliwe. Komu jak nie pracownikom aparatu PRL zawdzięczamy fakt, że nasz kraj wypada wśród państw Układu Warszawskiego bardzo dobrze?! Że nie upodobniliśmy się do Rumunii czy Korei Północnej?! Jako kraj należący do Układu Warszawskiego byliśmy wśród najlepszych, o ile nie najlepsi. A teraz jest odwrotnie.

Demonstracja pokojowa! Sankcje precz!

Sankcje przeciw Rosji to nagonka!

Szanuję Rosjan. Przeżyłam dobre życie pod ich rządami, za czasów PRL. Myślę, że Zachód nie rozumie, jaki był PRL. Mawiano tu, że Polska to najweselszy barak w obozie komunistycznym. Dla Ukraińców byliśmy wtedy Zachodem. Nasz poziom materialny na pewno wyższy był niż Rosjan. Było więcej Polski w Polsce niż teraz. Nie przypominam sobie żadnych form indoktrynacji. O istnieniu Służby Bezpieczeństwa usłyszałam po raz pierwszy podczas solidarnościowego zrywu. Chodziłam do szkoły, miałam mnóstwo zajęć pozaszkolnych, z własnego wyboru i zainteresowań. Co mnie obchodził system?! Było jak było!

Mały przeciek

Ciekawej rzeczy się dowiedziałam z Wikipedii:

Układ Warszawski miał obowiązywać przez 30 lat (art. 11). 26 kwietnia 1985 roku jego ważność przedłużono o następne 20 lat, z możliwością przedłużenia o dalsze 10 lat w razie niewypowiedzenia.

Ciekawe, dlaczego nie mówiono o tym w środowisku solidarnościowo-niepodległościowym? Ale to tylko dygresja, bo nie o tym chciałam pisać.

Nasze państwo jest jak dwupiętrowy tort, a najciekawsze dzieje się w części tajnej owego tortu. Tam panuje ustrój zupełnie niewyobrażalny dla przeciętnego obywatela. Jest to ustrój terrorystyczny. Panuje tam hierarchia. Ale według stopni nie takich jak w policji czy wojsku. Najwyżej znajdują się ci, którzy zdolni są popełniać największe okrucieństwa. Ci szantażują niższe poziomy. I tak aż do samego dołu, hierarchicznie tajny aparat państwowy szantażuje i jest szantażowany.